
- To wydarzenie minęło.
Noc Muzeów w Podlaskim Muzeum Kultury Ludowej
14.05.22

Noc Muzeów w Podlaskim Muzeum Kultury Ludowej będzie w tym roku naprawdę wyjątkowa. Jej hasło – „Bawimy się!”. Najpierw otworzymy nową wystawę stałą we wnętrzu chałupy z Dąbrowy-Moczydeł, później będziemy się bawić tak, jak sto lat temu bawili się jej mieszkańcy. Do tańca zagra kapela „Miód na serce”, a odpocząć będzie można przy ognisku. To wszystko już w sobotę, 14 maja o godzinie 19.00.
Nowa wystawa stała jest zatytułowana „Życie dziecka na wsi w latach międzywojennych. Wnętrze chałupy z Dąbrowy-Moczydeł”. To jedna z najpiękniejszych chałup na terenie skansenu, zbudowana w 1926 roku. Dzięki charakterystycznym, niebiesko-białym okiennicom, stała się znakiem rozpoznawczym Podlaskiego Muzeum Kultury Ludowej. Do niedawna w jej wnętrzu można było oglądać wystawę „Świat wiejskiego dziecka” i drobne jej elementy zostały wykorzystane do stworzenia nowej aranżacji, ale tylko nieliczne. Nowa wystawa będzie wiernym odtworzeniem wnętrza z okresu międzywojennego. Wśród zabytkowych przedmiotów ze zbiorów Podlaskiego Muzeum Kultury Ludowej zachowało się kilka pamiątek po dawnych mieszkańcach domu, między innymi monidło – portret ślubny właścicieli. Pozostałe przedmioty składające się na ekspozycję pochodzą z tej samej, leżącej w gminie Szepietowo, miejscowości, albo z najbliższej okolicy.
Otwarciu wystawy podczas Europejskiej Nocy Muzeów będzie towarzyszyć niezwykła oprawa. Dzięki kapeli „Miód na serce”, która specjalizuje się w wykonywaniu muzyki tradycyjnej, można będzie poczuć atmosferę, jaka towarzyszyła przed laty wiejskim zabawom. Zabrzmią polki, oberki, walczyki.
Tańce odbywać się będą na drewnianym podeście, pod gołym niebem, a jeśli pogodna spłata nam figla – przeniesiemy się do remizy. Tam też, bez względu na pogodę, można będzie zobaczyć wystawę zabytkowych instrumentów ze zbiorów Podlaskiego Muzeum Kultury Ludowej oraz archiwalne fotografie z wiejskich potańcówek.
By w pełni wykorzystać uroki wiosennego wieczoru za miastem – rozpalimy ognisko, warto więc wziąć ze sobą koszyk z prowiantem i zjeść kolację na świeżym powietrzu.