Literatura ludowa. Stan współczesny (część 2)

Tekst: dr Donat Niewiadomski

Biorąc pod uwagę rodzaje i gatunki literackie należy stwierdzić, że współczesną literaturę ludową współtworzy przede wszystkim liryka, w dalszej kolejności proza autorska, następnie zapisy przywoływanych z międzypokoleniowej pamięci tradycyjnych wierzeń, obrzędów, zwyczajów i obyczajów. Spotyka się również teksty satyryczne i pamfletowe o aktualnej tematyce, fraszki i inne formy epigramatyczne.

Spośród obecnie tworzących pisarzy szczególnie wartościowe osiągnięcia odnotowali m.in.: Zygmunt Bukowski (Pomorze), Józef Chojnacki (Poznańskie), Wanda Czubernatowa (Podhale), Elżbieta Daniszewska (Białostockie), Władysław Koczot (Lubelskie), Jan Kowalski (Mazury), Barbara Krajewska (Ciechanowskie), Wanda Łomnicka-Dulak (Sądeckie), Tadeusz Machnowski (Mazowsze), Czesław Maj (Lubelskie), Maria Majchrzak (Płockie), Franciszka Ogonowska (Lubelskie), Irena Ostaszyk (Siedleckie), Waleria Prochownik (Żywieckie), Stanisława Pudełkiewicz (Tarnobrzeskie), Zdzisław Purchała (Świętokrzyskie), Anna Radomska (Mazowsze), Janina Radomska (Lubelskie), Zofia Roj-Mrozicka (Podhale), Kazimiera Sekułowa (Bielskie), Władysław Sitkowski (Lubelszczyzna), Jadwiga Solińska (Białostockie), Maria Suchowa (Pilskie), Władysław Szepelak (Podhale), Sabina Szymbor (Lubelskie).

Większość pisarzy ludowych należy obecnie do Stowarzyszenia Twórców Ludowych, które jest w gruncie rzeczy jedyną organizacją ogólnopolską zrzeszającą tego rodzaju ludzi pióra. Jest też ewenementem na skalę europejską, podobny związek jest bodaj tylko na Litwie. Wedle aktualnego stanu, na kwiecień 2008 roku, do STL należy 155 pisarzy, ale licząc od początku funkcjonowania stowarzyszenia zarejestrowano w nim kilkuset autorów. Do tego trzeba dodać pisarzy spełniających kryteria twórcy ludowego, lecz niezrzeszonych w STL. Na podstawie obserwowania osób uczestniczących stale w różnego rodzaju konkursach twórczości nieprofesjonalnej ich ilość można określić na ok. 200. Z całą pewnością istnieje też kilkusetosobowa zbiorowość pisarzy szerzej nieujawnionych na forum publicznym, znanych tylko w wąskim kręgu odbiorców.

 ogonowskaWspółczesna literatura ludowa nie rozwija się równomiernie w poszczególnych województwach. Najwięcej indywidualności twórczych odnotowano w województwie lubelskim (29%) i małopolskim (16%, przede wszystkim Podhale i Żywieckie), nie brak także pisarzy ludowych w woj. mazowieckim (14%, głównie dzięki rejonom północnym). Zauważalne statystycznie jest woj. podkarpackie (8%), świętokrzyskie i łódzkie (po 6%) oraz śląskie (5%). Zdumiewają niskie notowania Warmii i Mazur, a zwłaszcza Wielkopolski (po 3%). Jako śladowy trzeba określić udział w pisarstwie ludowym woj. dolnośląskiego, kujawsko-pomorskiego, lubuskiego, opolskiego, podlaskiego, pomorskiego i zachodniopomorskiego (od 1 do 2 %). Przeważają zatem tereny środkowo-wschodnie, południowe i południowo-wschodnie, nieźle wypadają centralne, a zupełnie marginalnie rysują się w tym kontekście ziemie północno-zachodnie i zachodnie. Takie rozprzestrzenienie wynika prawdopodobnie ze stopnia trwałości lokalnej kultury i paradoksalnie z opóźnienia ekonomiczno-społecznego wschodniego kompleksu województw.

Negatywny wpływ wywarły również przemieszczenia ludności na tzw. Ziemiach Odzyskanych, niszczące naturalną tkankę kulturową. Jakieś znaczenie ma też z pewnością aktywność (lub jej brak) lokalnych władz samorządowych i podporządkowanych im instytucji. Wiekowo pisarstwo ludowe jest zaawansowane i to nawet bardzo. Powyżej 60 lat ma 77% twórców, przedział od 40 do 60 lat obejmuje 18%, w wieku od 25 lat do 40 jest 4% pisarzy, a przedział do 25 lat to tylko 1%. Mogłoby to świadczyć o powolnym wymieraniu zbiorowości twórców ludowych, gdyby nie fakt, że takie relacje były niemal zawsze, co wynika z późnego rozpoczynania działalności twórczej – po zdobyciu doświadczeń życiowych, przejściu na rentę czy emeryturę. W dodatku proporcje te oddają ogólną sytuację demograficzną w Polsce – stopniowego starzenia się całej populacji.

Biorąc pod uwagę rodzaje i gatunki literackie należy stwierdzić, że współczesną literaturę ludową współtworzy przede wszystkim liryka, w dalszej kolejności proza autorska, następnie zapisy przywoływanych z międzypokoleniowej pamięci tradycyjnych wierzeń, obrzędów, zwyczajów i obyczajów. Spotyka się również teksty satyryczne i pamfletowe o aktualnej tematyce, fraszki i inne formy epigramatyczne. Sporadycznie, ale coraz częściej, pojawia się dramat literacki. W liryce uderza coraz większa osobistość przekazów i ich głęboka refleksyjność. Wiele wierszy traktuje o problemach egzystencji człowieka, zagadnieniach czasu i przemijania, naturze bytu, kwestiach dobra i zła. Zmniejsza się ilość utworów panegirycznych, dedykacyjnych i okolicznościowych, a także satyrycznych i czysto humorystycznych. Po okresie zastoju powróciły wiersze patriotyczne, pozytywnie i z wielką troską odnoszące się do „wielkiej” i „małej” ojczyzny (por. prawie cała zbiorowość pisarzy ludowych, 137. uprawiających lirykę na 155. należących do STL).

Warto podkreślić bogactwo ludowej prozy dokumentacyjno-wspomnieniowej, mogącej się wykazać niemal dwustuletnim rodowodem, od wspomnianego Jerzego Gajdzicy (1777-1840), śląskiego bibliofila-amatora i Kazimierza Deczyńskiego z pierwszej połowy XIX wieku, którego Opis życia wieśniaka polskiego wykorzystał Leon Kruczkowski w powieści Kordian i cham. Po II wojnie światowej ukazało się sporo utworów pisarzy urodzonych na przełomie XIX i XX wieku oraz w pierwszych latach XX wieku. Można tu odnotować wspomnienia działaczy ludowych: Jana Stryczka, Teofila Kurczaka, Wawrzyńca Cichego; relacje obozowe Feliksa Raka, pamiętnik Walentego Kunysza. Osobne zjawisko tworzą mocno zbeletryzowane przekazy Romana Turka. Tą drogą podążyli też Jan Pocek, Bronisław Pietrak i Stefan Sidoruk, budując powieści z wyraźnymi akcentami autobiograficznymi. „Wzorcowymi” dziennikami, rejestrującymi zdarzenia na bieżąco, są słynny swego czasu (m.in. z powodu entuzjastycznej opinii Jarosława Iwaszkiewicza) Dziennik jednego roku Wacława Daruka (1975) i prowadzone od 1928 do zgonu w 1993 zapisy Władysława Kuchty ? Twardą chłopską ręką. W kręgu gatunkowym pamiętników pozostają refleksyjne wspomnienia Melanii Burzyńskiej i Stanisława Buczyńskiego.

Wśród krótszych form prozatorskich przeważają opowieści wspomnieniowe i wierzeniowe, sięgające głębokich pokładów ludowego światopoglądu i przybierające często kształt relacji o niezwykłym wydarzeniu. Intencja informowania i utrwalania jest z kolei istotą ukierunkowanych na prawdę zapisów etnograficzno-folklorystycznych i opisów wierzeniowo-rytualnych. Wyodrębniają się także opowieści moralistyczne i satyryczne oraz mające bawić i śmieszyć anegdoty. Z kanonicznych gatunków folkloru kształt literacki otrzymuje legenda, podanie i bajka fantastyczna. Ilościowo takich utworów nie ma jednak zbyt dużo, prawdopodobnie z powodu ekspansji różnych odmian opowieści. Teksty o największej autonomii literackiej przybierają natomiast z reguły postać opowiadania. Jako najciekawszych prozaików trzeba m.in. wymienić Adama Doleżuchowicza (Podhale), Jana Gietka (Łomżyńskie), Marię Gleń (Lubelskie), Władysławę Głodowską (Lubelskie), Wawrzyńca Hubkę (Żywieckie), Jana Kowalskiego (Mazury), Jana Króla (Lubelskie), Mariannę Maćkowiak (Leszczyńskie), Czesława Maja (Lubelskie), Kazimierza Maurera (Sieradzkie), Andrzeja Murańskiego (Bielskie), Irenę Ostaszyk (Siedleckie), Tadeusza Pabisa (Krośnieńskie), Bolesława Piechę (Żywieckie), Józefa Pitonia (Podhale), Walerię Prochownik (Żywieckie), Stanisławę Pudełkiewicz (Tarnobrzeskie), Zdzisława Purchałę (Świętokrzyskie), Janinę Radomską (Lubelskie), Stanisława Rząsę (Rzeszowskie), Kazimierę Sekułową (Bielskie), Stefana Sidoruka (Lubelskie), Cecylię Słapek (Świętokrzyskie), Jadwigę Solińską (Podlasie), Władysława Szepelaka (Podhale).

Jeszcze w latach 70-tych XX wieku niektórzy badacze uważali, że twórcy ludowi nie piszą tzw. dramatów „właściwych”, typowo literackich, kreacyjnych, będących wytworem wyobraźni autorskiej. Miało to rzekomo wynikać z tego, że dramat „właściwy” zastępowały na wsi od dawna widowiska obrzędowe, związane z uroczystościami dorocznymi i rodzinnymi. Było to przekonanie błędne. Dramaty spełniające wymogi literackości napisali Ignacy Grabarczuk (Lubelskie), Kazimierz Maurer, Stanisława Pudełkiewicz, a wydana drukiem „Privisa” Zygmunta Bukowskiego śmiało może konkurować z utworami profesjonalistów. Mamy też co najmniej kilkadziesiąt tekstów dramatycznych i paradramatycznych, odtwarzających tradycyjne obrzędy i zwyczaje ludowe, z których najbardziej znane są opisy wesela Pauliny Hołyszowej (Lubelskie) i Walentego Kunysza (Rzeszowskie).

Na obrzeżach dramatycznej formy literackiej i obrzędowej występują różnego rodzaju skecze – scenki sytuacyjne operujące dialogami o charakterze satyrycznym, humorystycznym bądź ilustracyjnym. Mają one głównie przeznaczenie użytkowe, są tzw. „zestawami” na konkretne okazje, np. na Dzień Babci, Matki, itp. Pokrewny dział stanowią scenariusze inscenizacji kabaretowych, w których prawdziwym mistrzem był Józef Małek (Lubelskie). Na przestrzeni lat powojennych zarysowały się w literaturze ludowej znamienne kręgi tematyczne, wartości i rozwiązania artystyczne.

Uderza ogromna więź autorów z miejscem urodzenia i zamieszkania, mamy wprost kult „małej ojczyzny”, a w szerszym wymiarze akceptację ojczyzny „dużej” – kraju, państwa polskiego. Twórcy chętnie piszą o tym, co dla nich bliskie, znane, „tutejsze”, z czym czują się złączeni uczuciowo i mentalnie. Ten „swój” – najczęściej wiejski świat – przenoszą do literatury. Można też dostrzec – zwłaszcza w prozie – mocne zanurzenie w konkretach bytu chłopskiego: materialnych, kulturowo-społecznych i obyczajowych. Z kolei wiejska natura jest postrzegana nie tyle utylitarnie, co poprzez pryzmat wzruszeń, jako najbliższe, przyjazne człowiekowi otoczenie, niezmiernie ważny składnik życia i źródło refleksji. W obrębie tego mikrokosmosu uzewnętrznia się również kult ziemi, postrzeganej z jednej strony jako obiekt pracy, materia rodząca służąca budowaniu podstaw egzystencji, a jednocześnie widzianej w kategoriach istoty żywej, mocno upersonifikowanej, zjednoczonej z człowiekiem od narodzin do zgonu.

Tkanką wielu utworów okazuje się własne życie, co skutkuje znacznym skróceniem dystansu między autorem a podmiotem literackim, a nawet ich utożsamieniem. Dzieje się tak w wyznaniach osobistych: rodzinnych, o szczęściu, przemijaniu, samotności. Twórcy piszą o dramatach swojego życia, nie wstydzą się prywatności. Z reguły dopiero nad przekazami autobiograficznymi snują refleksje uniwersalne.

chojnacki

Nie tak obfite ilościowo, ale ważne jakościowo, są wiersze autotematyczne, traktujące o roli pisarza ludowego oraz istocie i cechach uprawianej przez niego twórczości. Zupełnie nowatorsko rysują się utwory promieniujące czystą wrażliwością na piękno, kontemplacyjne, tłumaczące się w kategoriach estetycznych. Ponadto można zaobserować mnóstwo interesujących rozwiązań artystycznych, na przykład cykl trenów Stanisława Buczyńskiego, będący odnowieniem na gruncie poezji ludowej renesansowej tradycji Jana Kochanowskiego; następnie: – elegie Władysława Rutkowskiego i poemat tego autora o Wincentym Witosie; – doskonałe kompozycje prozatorskie Jana Króla; – pieśniowe frazy Anny Mąki; – cięte satyry Mieczysława Kościńskiego; – symboliczne pasaże Wandy Łomnickiej-Dulak; – zdumiewającą perfekcyjną zwięzłość Józefa Małka; – oryginalną metaforykę Zygmunta Bukowskiego i Józefa Chojnackiego, opartą na zestawianiu słów odległych znaczeniowo; – subtelne formy liryczne Marii Suchowej i Sabiny Szymbor. To powinno zniewolić nawet najwybredniejszych znawców poezji. Większość teksów poetyckich i prozatorskich powstała na realnym podłożu, mniej lub bardziej zostały wzięte „z życia” albo z obiegu folklorystycznego. Utwory typowo kreacyjne, fantastyczne, wizyjne nie wydają się domeną pisarzy ludowych, a jeżeli już się pojawiają, to raczej w dziedzinie prozy. Treści wielu utworów wiodą w przeszłość, w lata dzieciństwa i młodości autorów. Ta silna wspomnieniowość wywiera wręcz piętno na twórczości ludowej, jest jej znakiem rozpoznawczym, a wynika prawdopodobnie m.in. z wieku pisarzy, którzy w większości należą do pokolenia przedwojennego.

Ciekawe, że przy tym wszystkim nie brak także zainteresowania współczesnością, szczególnie dziejącymi się „tu i teraz” dramatami (np. tsunami, atak terrorystyczny w Londynie, katastrofa hali w Katowicach), wydarzeniami politycznymi, procesami społecznymi, zjawiskami obyczajowymi, przemianami cywilizacyjnymi. Stąd utwory na temat „Solidarności” i stanu wojennego, transformacji ustrojowej po 1990 roku, wyludnianiu się wsi i zamieraniu rolnictwa, wstępowaniu do Unii, relacjach między polskością a europejskością, zagrożeniu przez obcych, opuszczaniu kraju przez młodych, eliminowaniu religii z życia publicznego czy ekologii. W latach PRL-u niektórzy badacze i wydawnictwa nie widzieli w pisarstwie ludowym utworów religijnych. W rzeczywistości były one zawsze, jeżeli nie na powierzchni przekazów, to w głębi świata przedstawionego i aksjologii. Obecnie tworzą przebogate zjawisko, w ramach którego postrzegamy poetyckie przekazy maryjne, bożonarodzeniowe, wielkanocne, eucharystyczne, eschatologiczne, wyznania wiary, wiersze pokutne, modlitwy, hymny, legendy.

W kontekście utworów religijnych trzeba też rozpatrywać ogarniające kraj teksty o papieżu-Polaku – Janie Pawle II. Mają one różną wartość artystyczną, bywa, że nie największą, ale są przejawem kultu społecznego, wyrazem wiary i deklaracją przynależności do wspólnoty wiernych (m.in. Stanisław Buczyński, Stefan Chojnowski, Stanisław Gąsienica-Byrcyn, Zofia Jurkowska, Władysław Koczot, Władysław Kuchta, Alfreda Magdziak, Maria Majchrzak, Zuzanna Spasówka, Janina Stramska, Kazimiera Wiśniewska). Z kolei w legendach i opowieściach apokryficznych pisarze ukazują wydarzenia z dziejów Rodziny Świętej, świętych pańskich i postaci zasłużonych dla chrześcijaństwa (m.in. Adam Doleżuchowicz, Władysława Głodowska, Bolesław Piecha, Waleria Prochownik, Janina Radomska, Józef Struski, Władysław Szepelak). Inne zapisy prozatorskie powstają w intencji dokumentowania tradycyjnych wierzeń, zwyczajów i obrzędów ludowych, funkcjonujących w zespoleniu z chrześcijańskim rokiem liturgicznym (m.in. Władysław Kuchta, Czesław Maj, Irena Ostaszyk, Adam Pach, Antoni Pieper, Bernadetta Żołądek). W cyklu dorocznym te rejestracje dotyczą przede wszystkim okresu Bożego Narodzenia, święta Matki Boskiej Gromnicznej, Wielkanocy, majówek, majowego święcenia pól, Zielonych Świątek, Bożego Ciała, święta MB Zielnej, dożynek kościelnych, święta MB Siewnej, Zaduszek, adwentu; odnoszą się także do uroczystości rodzinnych (głównie chrzcin i wesela) oraz kultów lokalnych.

W kontekście więzi literatury ludowej z religijnością należy też odnotować występowanie przekazów paradramatycznych, których tworzywo stanowią doroczne i rodzinne obrzędy oraz zwyczaje ludowe. Pisarze nawiązują przeważnie do cyklu bożonarodzeniowego, Kazimiera Wiśniewska utrwaliła przebieg szopki i herodów, Michalina Borodej scenek jasełkowych, Stanisława Pudełkiewicz jest autorką pastorałki „góralskiej”, Irena Ostaszyk przedstawiła w scenkach dramatycznych obrzędowość wielkanocną i bożonarodzeniową. Treści religijne występują także w obrzędach rodzinnych (W. Kunysz, Wesele kraczkowskie) oraz inscenizacjach dożynkowych (Paulina Hołyszowa, Zuzanna Spasówka). Ze struktur obrzędowych wydzielają się oracje weselne i mowy pogrzebowe, których treść koresponduje z wartościami chrześcijańskimi (Władysław Kuchta, Adam Pach, Krystyna Poczek).

Swoistym fenomenem we współczesnym pisarstwie ludowym jest niezwykle bogato prezentujący się nurt utworów dla dzieci. Imponująco w tej dziedzinie wygląda dorobek Jadwigi Solińskiej (pięć ciekawie ilustrowanych książeczek dla dzieci), warte zauważenia są też dokonania Zygmunta Bukowskiego, Józefa Chojnackiego, Jana Kowalskiego, Genowefy Książek, Alfredy Magdziakowej, Marii Majchrzak, Władysława Sitkowskiego czy Marii Suchowej.

W przeważającej mierze autorskie utwory ludowe pisane są polskim językiem literackim, sporadycznie zdarzają się pisarze dwujęzyczni, jak na przykład Stefan Sidoruk, używający również języka ukraińskiego. Ewentualnie, przy coraz częściej aprobowanym założeniu o istnieniu języka kaszubskiego, za pisarzy dwujęzycznych można uznać twórców posługujących się tym językiem (Józef Ceynowa, Henryk Hewelt, Antoni Pieper, Marian Selin). Często do tekstów jest wprowadzany język potoczny, niektórzy dla odmiany sięgają do poetyzmów o rodowodzie młodopolsko-sentymentalnym. Bywa, że pojawiają się elementy żargonu miejskiego (Kazimierz Maurer). Sporo autorów posługuje się gwarą, właściwą dla ich miejsca zamieszkania. Gwara jest przede wszystkim nośnikiem ekspresji i obrazowości, a także znakiem przynależności regionalnej, czynnikiem zespalającym pisarza ze swoją kulturą i językiem. „Swoim” językiem (czyli gwarą) pisarze chcą mówić o „swoich” sprawach. Powstają teksty całkowicie gwarowe lub ukształtowane selektywnie: gwara w dialogach, narracja w języku literackim, jak to się dzieje we wspomnieniach Zygmunta Bukowskiego (Zielony kuferek), który dialogi podaje w języku kaszubskim lub gwarze kociewskiej, a tekst główny w mowie ogólnopolskiej. W tekstach gwarowych eksponowane są głównie cechy fonetyczne (np. mazurzenie, pochylenie samogłosek), następnie leksykalne, frazeologiczne i słowotwórcze. Twórcy zachowują wielką dbałość o zachowanie swojej gwary, stwierdzono na przykład bardzo dużą prawdziwość języka Andrzeja Murańskiego z Juszczyny (Bielskie), którego przekazy odpowiadają autentycznej gwarze dialektu małopolskiego.

Wydaje się, że najbardziej „zaangażowani” gwarowo są pisarze z Podhala (Wanda Czubernatowa, Zofia Roj-Mrozicka, Władysław Szepelak, Anna Waluś-Sikoń, Izabela Zającówna), z Żywiecczyzny (Waleria Prochownik), Kurpiów (Stanisław Sieruta, Marianna Staśkiewicz). Twórcy z centralnej Polski (np. Zdzisław Purchała, po części Cecylia Słapek, wcześniej Kazimierz Maurer) stosują język „ogólnogwarowy”, który trudno zidentyfikować geograficznie, a stanowi on głównie odniesienie do szeroko rozumianej kategorii chłopskości. Dbałość o gwarę, rzecz cenna i szlachetna, doprowadza jednak niekiedy do hermetyzmu i dla użytkownika języka ogólnopolskiego staje się ona jedynie formalnym ozdobnikiem, czynnikiem wzmacniającym atrakcyjność przekazu, a zarazem tworzywem utrudniającym zrozumienie sensów utworu. Literatura ludowa istnieje przy tym w określonej przestrzeni działań instytucjonalnych. Jedną z takich form są konkursy o zasięgu ogólnopolskim i regionalnym. Na plan pierwszy wysuwa się tu oczywiście Ogólnopolski Konkurs Literacki im. Jana Pocka, organizowany od 1972 do chwili obecnej przez Stowarzyszenie Twórców Ludowych.

W toku długoletniej historii konkursu jego funkcje pierwotne uległy wzmocnieniu, wykształciły się też nowe. Dokonuje się proces formowania więzi środowiskowej pisarzy ludowych; promieniują inspiracje tematyczne i rozwiązania artystyczne; ujawniają się indywidualności twórcze; gromadzone materiały umożliwiają dokumentowanie, definiowanie i analizowanie zjawisk współczesnej twórczości ludowej, rozpoznawanie tendencji rozwojowych, postrzeganie innowacji gatunkowych. Nie bez znaczenia jest obserwowanie zmian profilu socjokulturowego uczestników, a dla samych pisarzy uzyskiwane nagrody skutkują wzrostem prestiżu w lokalnych społecznościach. Dużą wagę ma także konkurs „Szukamy talentów wsi”, organizowany w Wąglanach k. Opoczna przez Waldemara Jóźwika. Jego otwarta formuła ogarnia m.in. środowiska polonijne. Dość długą tradycję posiada Konkurs Poetycki im. Stanisława Buczyńskiego (Zamość) oraz konkurs literacki „Wrzeciono” (Nowa Sarzyna, woj. podkarpackie). Coraz większą popularność zdobywa Konkurs Poetycki im. Sabiny Derkaczewskiej (Krasnystaw, woj. lubelskie), jak również Konkurs Poetycki im. Józefa Kosakowskiego (Iwkowa, woj. małopolskie), Konkurs im. ks. Józefa Tischnera (Ludźmierz, woj. małopolskie), czy „O Laur Opina” (woj. mazowieckie). Ciekawą upowszechniającą się formą są konkursy recytatorskie poezji ludowej. Najdłuższą tradycję ma konkurs poświęcony twórczości Zygmunta Bukowskiego, obejmujący powiat gdański. W Hrubieszowie na Lubelszczyźnie recytuje się wiersze Kazimiery Wiśniewskiej, w Czarnymstoku k. Zamościa – dzięki zaangażowaniu Władysława Koczota – miejscowych poetów ludowych. Utwory ludowe (wiersze, gawędy) towarzyszą Festiwalowi Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu Dolnym, Tygodniowi Kultury Beskidzkiej i innym imprezom kulturalnym.

Dużym problemem są wydawnictwa książkowe i w ogóle możliwość publikowania utworów. Stowarzyszenie Twórców Ludowych zapewnia swoim członkom (ale jest też otwarte na pisarzy niezrzeszonych) druk na łamach kwartalnika „Twórczość Ludowa” i w ramach serii edytorskiej pn. Biblioteka „Dziedzictwo” (od roku 1993 – 55 tomów, w tym kilka antologii). I są to w zasadzie jedyne systematyczne przedsięwzięcia wydawnicze realizujące zasadę opracowania krytycznoliterackiego.Poza STL-em ukazuje się sporo wydań indywidualnych poszczególnych autorów, ale – niestety – są one na bardzo różnym poziomie; nie podlegają żadnej wstępnej ocenie, nie mówiąc już o weryfikacji wartości; zależą przede wszystkim od stopnia zaradności danego twórcy i możliwości dotarcia do dotacji samorządowej lub prywatnej.

Praktycznie zniknęły kolumny twórczości poetyckiej w prasie ludowej i regionalnej, tak popularne w okresie PRL-u. W zalewie informacji kryminalno-obyczajowych nie ma już miejsca dla pisarza ludowego.

TESTTT