Zmierzch czy odrodzenie koronki klockowej ?

Tekst: Magdalena Cięciwa

Początki koronkarstwa klockowego sięgają odległych czasów. I choć powszechnie przyjmuje się, że ojczyzną jego są Włochy, to wiele wskazuje na to, że wywodzi się ono ze wschodu. Znany jest bowiem fakt, że w Syrii i Grecji wyrabiano tego typu koronki na długo przed ich pojawieniem się w XVI wieku we Włoszech.

Podstawę wzoru pierwszych koronek klockowych stanowiły różne siateczki, na których tle delikatnie zarysowywał się wzór. Były to koronki stosunkowo mało efektowne, wykonane w kształcie pasów lub taśm z nici srebrnych lub złotych.

Szybki rozwój koronki w Europie rozpoczął się od Francji poprzez Niderlandy i Włochy. Z czasem znajomość techniki wyrobu koronek klockowych rozchodzi się po całej Europie. Powstaje dużo różnych rodzajów koronek klockowych. Wzrasta liczba stosowanych rozwiązań technologicznych. Począwszy od XIX wieku koronki klockowe wchodzą na stałe do twórczości ludowej i znajdują tu szerokie zastosowanie.

Powstają koronki klockowe grubsze, wykonane z nici lnianych, o znacznie uproszczonych wzorach. Następuje podział koronek klockowych na wieloparkowe i małoparkowe – jednolite i elementowe.

Pojawienie się koronkarstwa w Polsce jest zasługą królowej Bony, która przywiozła ze sobą mistrzów sztuki rękodzielniczej.

W naszym kraju koronki klockowe szczególnie popularne były w XVII w., później nastąpił kryzys. Zamiast rękodzielników, koronki wykonywały manufaktury. Zmieniło się to dopiero w XIX w., kiedy koronki ręcznie robione przeżywały renesans. Powstawały szkoły uczące ich wyrobu, organizowane były konkursy i wystawy.

Prężnym wówczas ośrodkiem koronczarskim było Zakopane, gdzie wypracowano odrębny styl i koloryt a w 1883 roku założono szkołę.

O wyroby koronczarskie dbała ich protektorka aktorka Helena Modrzejewska, prezentując na sobie wyroby szkolne. Nosiła bowiem suknie z kołnierzami, mankietami i wachlarzami ozdobionymi koronkami zaprojektowanymi i wykonanymi w szkole.

koronkabobowa3Koronki zawsze miały charakter arystokratyczny, wiejskie kobiety rzadko wykorzystywały je jako element dekoracyjny ubioru, głównie ze względu na cenę. Wykonywały je na zamówienie dworu albo bogatszych kobiet.

W dzisiejszym czasie zakopiańska koronka pozostała tylko w szczątkowej formie. Starsze panie znajdują gdzieś na strychach wzory czy gotowe serwety, lecz bardzo mało ludzi pamięta jak się je wyplata.

Trudno natomiast ustalić początki koronkarstwa w Bobowej. Dziś bowiem to niewielkie miasteczko uważane jest za zagłębie polskiego koronkarstwa klockowego. Niektórzy regionaliści skłonni są sądzić, że umiejętność ich robienia przynieśli ze sobą Żydzi, jednak żadne dokumenty tego nie potwierdzają. Najprawdopodobniej mieli oni udział tylko w popularyzacji wytworów lokalnego rękodzieła. Starsi ludzie opowiadali, że Żydzi stali z workami wzdłuż dróg do miasteczka i skupowali koronki.

W Bobowej i okolicach koronka była tak powszechna, że wyrabiały ją całe rodziny, począwszy od dzieci po ojców, którzy w ten sposób poprawiali swoją sytuację finansową.

W 1899 roku powstała w Bobowej Krajowa Szkoła Koronkarska, w której z dobrym skutkiem kształciła się młodzież. Świadczą o tym zdobyte nagrody: w 1902 roku brązowy medal na wystawie Saint Luiz i w 1905 roku złoty medal w San Francisco. W ten sposób chałupnictwo nabrało cech kształcenia i wytwarzania zawodowego.

Powołano też w 1949 r. spółdzielnię pracy “Koronka Bobowska” z siedzibą w Jankowej, gdzie wykonywano i sprzedawano rękodzieło koronkowe. Z czasem jednak szkoły i spółdzielnie zostały rozwiązane a wykonywanie koronek znów trafiło do prywatnych domów, gdzie do dziś można nauczyć się koronkarstwa od dawnych mistrzyń.

Od roku 2000 na początku października w Bobowej organizowany jest Międzynarodowy Festiwal Koronki Klockowej. Jak wspomina dyrektor Centrum Kultury i Promocji Bobowa pan Bogdan Krok “zaczęło się od niespodziewanego zaproszenia na festiwal koronki do Portugali, gdzie zostały zaprezentowane koronki bobowskie. Potem były inne miejsca w Europie i w końcu w naturalny sposób pojawiło się pytanie, skoro wy przyjeżdżacie do nas, kiedy my odwiedzimy Bobową. I tak do dnia dzisiejszego organizowany już jest kolejny festiwal”.

Na festiwal do Bobowej przyjeżdżają twórcy koronek z Belgi, Czech, Słowacji, Rosji, Francji, Niemiec oraz silna reprezentacja Polski. Są to czołowi reprezentanci tych krajów.

W 2008 roku Belgię reprezentowało miasto Brugia uznawane dzisiaj za centrum koronki klockowej w Europie, Niemcy reprezentował Noel Duman, który zaprezentował koronkowe postacie zwierząt np. “Belgijski Lew”, Francję reprezentowali rękodzielnicy z miasta Sebourg, Słowację koronczarki z Preszowa, Czechy koronczarki z miejscowości Bystrzec, Rosję reprezentowała Elena Gorbunowa Wiktorowna mieszkająca w Obwodzie Władimirskim.

Na bobowskim festiwalu można zobaczyć wielu wystawców, różnorodność wzorów i klocków, ciekawe stanowiska pracy, różne wielkości wałków i w końcu piękne ekspozycje koronek.

Matka Boża z Dzieciątkiem - koronka klockowa paskowa - pracę wykonała Magdalena Cięciwa, fot. M.CięciwaWszystko to może zachwycić i nasunąć wniosek, że ta technika ma jeszcze wielu pasjonatów, którzy z dobrym skutkiem wytwarzają i promują koronkę. W tym miejscu należy wspomnieć o wielkich polskich sławach koronczarskich, takich jak Krystyna Lach, Anna Zięba, Jan Zając, Zofia Król, Elżbieta Kowalska, Maria Sikorska, Maria Wojtanowska.

W Stowarzyszeniu działają osoby, które wytrwale reprezentują to ludowe rękodzieło. Należą do nich chociażby Jadwiga Węgorek koronczarka z Krakowa, której prace tworzą oddzielną wystawę na festiwalu oraz o Magdalena Cięciwa, która w swoich koronkach łączy dwie szkoły bobowską i zakopiańską. Niepowetowaną stratą dla Stowarzyszenia i festiwalu była śmierć pani Marii Augustyn, która do końca swoich dni tworzyła z pasją swoje koronkowe arcydzieła.

I choć w obecnym zautomatyzowanym świecie zawód koronczarki klockowej należy raczej do zawodów ginących, to trzeba przyznać, że rękodzieło to nadal znajduje uznanie wśród pasjonatów, którzy cenią prawdziwe piękno i wartość koronki.

Powraca moda na kołnierze, mankiety, serwety czy dodatki koronczarskie do kobiecych strojów. Prowadzone warsztaty wśród dzieci i dorosłych dowodzą, iż jest potrzeba kontynuacji, upowszechniania i uczenia tej sztuki. Póki są twórcy i ludzie oddani ” koronkowej sprawie”, póty jest ona bezpieczna.

Prastara koronka przez tyle wieków przechodziła różne koleje losu. Niezależnie jednak od czasu i wydarzeń przetrwała i wciąż się rozwija, wciąż ma swoich zwolenników i wielbicieli a skoro oni są, jest i ona.

Bibliografia:

1. Steczek M. , Koronkarstwo, Warszawa 1980.
2. Foldery festiwalowe.