Do Sejmu trafił projekt ustawy o zespołach ludowych, który ma uporządkować ich działalność i objąć wsparciem nawet kilka tysięcy grup muzycznych w Polsce. Choć odpowiada na realne potrzeby środowiska, wzbudza też obawy i kontrowersje wśród organizacji i osób zajmujących się muzyką tradycyjną.
Zgodnie z projektem zespoły ludowe mogą liczyć na wsparcie finansowe – jednorazowo do 50 tys. zł na start oraz do 25 tys. zł rocznie na działalność. Choć brzmi to atrakcyjnie, środki te będą dostępne tylko dla podmiotów spełniających formalne kryteria. Zespoły starające się o wsparcie podlegać będą obowiązkowemu wpisowi do specjalnego rejestru prowadzonego przez Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Warunkiem wpisu będzie uzyskanie pozytywnej opinii wydawanej przez Narodowy Instytut Kultury i Dziedzictwa Wsi, którą należy dołączyć do wniosku.
W środowisku zajmującym się muzyką tradycyjną projekt już budzi pewne obawy. Jedną z nich jest formalizacja. Dostęp do finansowania może wiązać się z obowiązkami administracyjnymi i wymogami trudnymi do spełnienia dla małych, oddolnych grup. W efekcie skorzystać mogą głównie większe, już sformalizowane zespoły. Niepokój budzi również możliwa biurokratyzacja, która może obciążyć zespoły dodatkowymi obowiązkami.
Krytyczne głosy pojawiają się także ze strony samych przedstawicieli środowiska.
Tego pomysłu nikt z nami nie konsultował. Od lat zabiegamy o pomoc dla twórców i zespołów bez odzewu. W ostatnim czasie starałem się o spotkania i wsparcie, co również pozostało bez reakcji ze strony rządzących – mówi Waldemar Majcher prezes Stowarzyszenia Twórców Ludowych.
Warto tutaj zaznaczyć, że wiele organizacji tj. STL zmaga się z niedofinansowaniem i szeregiem niezaspokojonych potrzeb. Od lat działają w trudnych warunkach, a osoby prowadzące edukację rzadko mogą liczyć na stabilność finansową. Wciąż brakuje systemowego wsparcia i spójnej strategii rozwoju tych inicjatyw.
Kolejnym problemem może być utrwalenia modelu festynowego – zbliżonego do części inicjatyw typu Koła Gospodyń Wiejskich – gdzie tradycja bywa reinterpretowana i upraszczana. W takim systemie bardziej autentyczne, źródłowe zespoły i kapele mogą zostać zmarginalizowane. Zamiast żywej kultury może powstawać uproszczony „produkt kulturowy”.
W tym kontekście pojawia się pytanie, czy proponowany model wsparcia odpowiada rzeczywistym potrzebom środowiska i czy był poprzedzony pogłębionymi badaniami i konsultacjami. Może warto środki planowane w ramach ustawy skierować także na rozwiązanie takich fundamentalnych problemów?
Projekt jest obecnie w trakcie konsultacji społecznych – uwagi można zgłaszać poprzez ankietę dostępną na stronie www.sejm.gov.pl.
Projekt ustawy o zespołach ludowych
Zachęcamy do dyskusji – napiszcie do nas na adres: redakcja@kulturaludowa.pl
(KB)
Zdjęcie główne: Występ zespołu Bojszowianie z Bojszów podczas 43. Tygodnia Kultury Beskidzkiej w Żywcu, fot. By Lestat (Jan Mehlich), CC-BY-SA-3.0 via Wikimedia Commons