„Łemkowyna” – niezwykła wystawa fotografii w Rybniku

„Łemkowyna” - wystawa fotografii Zbigniewa Podsiadło, fot. autor

„Łemkowyna” – wystawa fotografii Zbigniewa Podsiadło
fot. autor

Do końca roku w Galerii Jasna w Rybniku można oglądać wystawę fotografii Łemkowyna – autorstwa Zbigniewa Podsiadło. Autor zafascynowany niezwykłością krainy Łemków ukazuje ją poprzez pryzmat kamiennych krzyży, cerkiewnych kopuł czy przeżywających ostatni moment swojej bytności łemkowskich chyż.

Wernisaż oraz spotkanie z autorem fotografii odbyło się w dniu 10 listopada 2010 r. o godz. 18.00. Podczas spotkania, Zbigniew Podsiadło pokazał swoje prezentacje multimedialne: Łemkowyna, Tożsamość miejsca oraz Industrialna katedra.

„Łemkowyna” to w miejscowym dialekcie nazwa regionu obejmującego tereny Beskidu Niskiego, a zamieszkałego przez ludność o odrębnej kulturze i języku.

Istotną rolę w kształtowaniu świadomości i kultury Łemków odegrał Kościół wschodni – prawosławny i grekokatolicki. Mimo tragedii wojen i akcji masowych wysiedleń, Łemkowie zachowali świadomość grupową, co pozwala im kultywować swe tradycje oraz szeroko propagować bogaty dorobek kulturalny.

Chciałbym, aby prezentowana wystawa stała się przyczynkiem do zrozumienia historii Łemków. Pragnąłem w zdjęciach zawrzeć niepowtarzalny klimat tych terenów, z ich wielokulturową tradycją , a jednocześnie zwrócić uwagę odbiorcy na ciężką dolę ( i tak już bardzo doświadczonych przez historię) współcześnie mieszkających tu ludzi – tak o swoich fotografiach opowiada Zbigniew Podsiadło

„Aby pamięć przetrwała …”

Zbigniew Podsiadło to ważna postać polskiej fotografii artystycznej. U podstaw myślenia o fotografii znajdujemy u artysty przekonanie, że głównie jej czarno- biała wersja jest w stanie sprostać oczekiwaniom jego wizji. Konsekwentne unikanie koloru to nie jedyna charakterystyczna cecha zdjęć Zbyszka Podsiadło. Wizytówką jego twórczości jest także elegancja. Przejawia się ona nie tyle poprzez temat, ile przez zastosowanie harmonijnych proporcji oraz szlachetnie wyważonych kontrastów pomiędzy ukochaną czernią i bielą.

Fotografia Zbyszka Podsiadło posiada jeszcze jedną wyróżniającą cechę. Brak w nich nieznośnej „oczywistości”, która najczęściej przejawia się w przedstawieniu tematu poprzez pokazanie jedynie ikony funkcjonującej w danej kulturze, symbolu tak jednoznacznego, że zamyka perspektywę patrzenia na dalszy plan. Takie traktowanie tematu jest może intrygujące, lecz poprzez wyrwanie z kontekstu może stać się przekłamane.

Wystawa „Łemkowyna” jest pierwszą tak obszerną prezentacją fotografii poświęconej krainie Łemków, którą jest Beskid Niski. Przez lata temat Łemków nie funkcjonował w oficjalnej świadomości.

Ostatnie lata przynoszą długo wyczekiwaną odwilż, i chyba, jak to często bywa po zakończeniu „zmowy milczenia” – modę na Łemków i Łemkowszczyznę. Powstają opracowania naukowe, liczne prace magisterskie, rozprawy doktorskie, stowarzyszenia i festiwale. W kontekście jednak niebezpieczeństwa jakie niesie ze sobą próba uczynienia z dziedzictwa Łemków towaru popkultury, bezpretensjonalna i uczciwa fotografia Zbyszka Podsiadło jest perełką.

„Łemkowyna” to podróż w głąb historii i po obszarach współczesności. Wybijającym się elementem, obecnym na co trzeciej z prezentowanych fotografii jest krzyż. Krzyż ma znaczenie wielorakie, jest oczywiście symbolem śmierci, ale także odradzającego się życia i nadziei.

Prawosławny krzyż Łemków – trzybelkowy, jak pisał Petro Murianka „ rozpięty na siedem stron świata z krzykiem wiatru w drzazgach (…)” ¹ jest kotwicą łemkowskiej tożsamości narodowej, świadectwem przynależności do ziemi, pamięcią zbiorową, rękojmią dziedzictwa. Dlatego, nierzadko ukwiecony, zadbany i otoczony prowizorycznym płotkiem, traktowany jest jak unikatowe, drogocenne dzieło chronione w depozycie muzealnym.

Oprócz wątków martyrologicznych Zbigniew Podsiadło udokumentował życie codzienne Łemków. Materiał to tym cenniejszy, że tradycyjne łemkowskie chyże przeżywają ostatni moment swojej bytności.

Znamienną cechą Beskidu Niskiego uchwyconą obiektywem artysty są liczne cerkwie, których kopuły wpisały się w krajobraz okolicy na równych prawach z porozrzucanymi snopami siana, zmęczonymi twarzami prostych ludzi, pasącymi się leniwie krowami i licznymi kapliczkami.

Fotografia Zbigniewa Podsiadło oprócz prawdy dostarcza emocje. Artysta obiektywem aparatu, jak pędzlem maluje obrazy. Intuicyjnie wyczuwa odpowiedni moment, gdy słońce wstaje i jeszcze ledwo widoczne zza horyzontu rozświetla mikroskopijne krople rosy mieniące się na podobieństwo dyskretnie noszonej biżuterii. A wszystko to w scenerii cicho śpiących , nędznych domostw. Poezja konkretu.

Adriana Zimnowoda

¹ Petro Murianka, Suchy badyl, Sądecka Oficyna Wydawnicza, Nowy Sącz, 1983.


ZBIGNIEW PODSIADŁO

Urodzony w 1955 roku, fotografuje od roku 1974. Mieszka w Sosnowcu. Członek Związku Polskich Artystów Fotografików.
Obecnie prezes Okręgu Górskiego ZPAF. Wielokrotny laureat najważniejszych konkursów i wystaw fotograficznych.
Medal 150-lecia Fotografii Złota Odznaka Polskiej Federacji Stowarzyszeń Fotograficznych. Odznaka M. K. i D. N. „Zasłużony Dla Kultury Polskiej”
Laureat Artystycznej Nagrody miasta Sosnowca w 2010 roku. Brał udział w ponad stu wystawach międzynarodowych i krajowych. Uczestnik wielu plenerów i sympozjów artystycznych. Wychowawca i opiekun artystyczny młodych adeptów fotografii.

Wystawę można oglądać w Galerii Jasna w Rybniku, ul. Szafranka 7, tel. 324223541, od 10.11 do 31.12.2010 r.

TESTTT